tvn24
Lody za pasek rażą, a nagrody od szkoły już nie? Problem leży głębiej
Przywiązaliśmy się do trójek i szóstek, które mają opisywać uczniów. W deklaracjach nie godzimy się na szufladkowanie, a jednak bez mrugnięcia okiem przykładamy do rozwijającego się człowieka skalę i znajdujemy dla niego przedziałek. Najlepszych czekają nagrody. Rzeczniczka praw dziecka oburzyła się, że w Pszczynie są to lody. - Na apelach te same dzieci dostają książki, a inne nie. Czym się różnią te sytuacje? - zastanawia się Joanna Berdzik, była wiceministra edukacji.